Subscribe Twitter Facebook
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tłumaczenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tłumaczenie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 października 2010

Śpij, radości moja, zaśnij...




Niedawno olśniło mnie, że prawie nigdzie nigdy nic nie słyszałam o rosyjskich kołysankach. Na studiach jakoś ani razu o nich nie wspomniano, a przecież to także ważna część kultury. Pierwsze spotkanie z muzyką w życiu człowieka… Dlatego na dziś wybrałam dla Was kilka moich ulubionych.


 Спят усталые игрушки

Kołysanka: Klik lub klik

~Tekst~

Спят усталые игрушки, книжки спят,
Одеяла и подушки ждут ребят.
Даже сказка спать ложится,
Чтобы ночью нам присниться.
Ты ей пожелай: "Баю-бай!"

Обязательно по дому в этот час
Тихо-тихо ходит Дрема возле нас.
За окошком все темнне,
Утро ночи мудренее,
Глазки закрывай!
Баю-бай!

Баю-бай, должны все люди ночью спать.
Баю-баю, завтра будет день опять.
За день мы устали очень,
Скажем всем: "Спокойной ночи!"
Глазки закрывай!
Баю-бай!





~Tłumaczenie~

 Śpią zmęczone zabawki

Śpią zmęczone zabawki, książeczki śpią,
Kołderki i poduszki czekają na dzieci.
Nawet bajka kładzie się spać,
Aby w nocy nam się przyśnić,
Życz jej: "Baju – baj!"

Obowiązkowo po domu w ten czas
Cicho, cicho chodzi Sen obok nas.
Za oknem już ciemno,
Poranek jest mądrzejszy niż noc,
Oczka zamykaj: "Baju – baj!"

Baju – baj, powinni wszyscy ludzie w nocy spać.
Baju – baj, jutro znów będzie dzień.
W ciągu dnia zmęczyliśmy się bardzo,
Powiemy wszystkim: "Dobranoc!"
Oczka zamykaj: "Baju – baj!"



Słowa: Z. Petrowa
Muzyka: A. Ostrowski
Tłumaczenie: Bukwa
Korekta tłumaczenia: Aria


Спи, моя радость, усни! 

Kołysanka klik lub klik

~Tekst~

Спи, моя радость, усни!
В доме погасли огни;
Пчелки затихли в саду,
Рыбки уснули в пруду.
Месяц на небе блестит,
Месяц в окошко глядит...
Глазки скорее сомкни,
Спи, моя радость, усни!
Усни! Усни!

В доме все стихло давно,
В погребе, в кухне темно,
Дверь ни одна не скрипит,
Мышка за печкой спит.
Кто-то вздохнул за стеной...
Что нам за дело, родной?
Глазки скорее сомкни,
Спи, моя радость, усни!
Усни! Усни!

Сладко мой птенчик живет:
Нет ни тревог, ни забот,
Вдоволь игрушек, сластей,
Вдоволь веселых затей.
Все-то добыть поспешишь,
Только б не плакал малыш!
Пусть бы так было все дни!
Спи, моя радость, усни!
Усни! Усни!



~Tłumaczenie~

Śpij, radości moja, zaśnij!

Śpij, radości moja, zaśnij!
W domu już zgasły światła;
Pszczółki ucichły o ogrodzie,
Rybki zasnęły w stawie.
Księżyc błyszczy na niebie,
Księżyc w okno zagląda…
Zamknij szybciej oczka,
Spij, radości moja, zaśnij!
Zaśnij! Zaśnij!

W domu już dawno wszystko ucichło,
W piwnicy, w kuchni ciemno,
Ani jedne drzwi nie skrzypią.
Ktoś westchnął za ścianą…
Ale czy to nasza sprawa, kochany?
Zamknij szybciej oczka,
Spij, radości moja, zaśnij!
Zaśnij! Zaśnij!

Słodko moje pisklę żyje:
Ani trwogi, ani zmartwień,
Pełno zabawek, słodyczy,
Pełno wesołych wymysłów.
Wszystko zdążysz zdobyć,
Tylko nie płacz, maluchu!
Niech tak będzie zawsze!
Śpij, radości moja, zaśnij!
Zaśnij! Żaśnij!

Słowa: S. Swiridenko
Muzyka: W.A.Mozart
Tłumaczenie: Aria


Колыбельная медведицы

Kołysanka klik lub klik

~Tekst~

Ложкой снег мешая,
Ночь идет большая.
Что же ты, глупышка,
Не спишь?
Спят твои соседи
Белые медведи,
Спи скорей и ты,
Малыш.
Мы плывем на льдине,
Как на бригантине
По седым, суровым
Морям.
И всю ночь соседи,
Звездные медведи
Светят дальним
Кораблям.



~Tłumaczenie~

Kołysanka niedźwiedzicy

Łyżką śnieg mieszając,
Noc idzie wielka.
Dlaczego, głuptasku,
Nie śpisz?
Śpią twoi sąsiedzi,
Białe niedźwiedzie,
Śpij szybko i ty,
Maluchu.
Płyniemy na krze,
Jak na brygantynie,
Po siwych surowych
Morzach.
I całą noc sąsiedzi,
Gwiaździste niedźwiedzie,
Świecą odległym
Statkom.


Kołysanka z bajki „Umka”
Tłumaczenie: Aria



Баю - баюшки - баю



Kołysanka klik lub klik (:P) 

~Tekst~

Баю - баюшки - баю
Баю - баюшки - баю,
Не ложися на краю.
Прид ет серенький волчок,
Он ухватит за бочок.
Он ухватит за бочок
И потащит во лесок,
Под ракитовый кусток.
К нам, волчок, не ходи,
Нашу Машу не буди.




~Tłumaczenie~

Lulaj – że, lulaj

Lulaj – że, lulaj
Lulaj – że, lulaj,
Nie kładź się na kraju.
Przyjdzie szary wilczek,
I ugryzie za boczek,
I ugryzie za boczek
I pociągnie do lasu,
Pod krzak wierzby.
Do nas, wilku, nie przychodź,
Naszej Maszy nie budź!



Tłumaczenie: Bukwa
Korekta tłumaczenia: Aria


Kiedy pisałam pracę licencjacką o elementach pogańskich w rosyjskiej kulturze, byłam wielce zdziwiona, kiedy odkryłam, co można znaleźć w kołysankach. Zaklęcia, bogów, modlitwy... A my do dziś śpiewamy to dzieciom ;) Niech żyje błoga nieświadomość! Ja jestem już świadoma, a i tak przekażę te spokojne piosenki moim przyszłym dzieciom.
Bo kołysanki to prawdziwa magia, takie małe zaklęcia, które przekazuje się z pokolenia na pokoleniu i nosi głęboko w podświadomości.


PS Ekhem...

... ;)

wtorek, 28 września 2010

Baba Jaga, dla przyjaciół Jadźka!


Skoro już wszyscy się pięknie przedstawili, pochwalili się, jak to oni Rosję kochają, i naobiecywali cudów niewidów i co my tylko nie opiszemy, to może czas zacząć powoli spełniać swoje obietnice, prawda? Ale nie martwcie się, nie będzie krótko, zwięźle i na temat. Ja osobiście uwielbiam się rozpisywać, rozważać, dywagować, snuć myśl itp. itd. Postaram się jednak snuć myśli tak, by Was nie nudzić. Z resztą, czy z Rosją można się nudzić? No właśnie! W takim razie na początek coś na obudzenie:

Tekst piosenki:

Частушки Бабок-Ежок

Растяни меха, гармошка,
Эх, играй-наяривай!
Спой частушки, бабка Ежка,
Пой, не разговариай!

Я была навеселе
И летала на метле.
Ой, сама не верю я
В эти суеверия!

Шла я по лесу домой,
Увязался черт за мной.
Думала- мужчина,
Что за чертовщина!

Повернула я домой,
Снова черт идет за мной.
Плюнула на плешь ему
И послала к лешему!

Самый вредный из людей -
Это сказочник - злодей.
Вот уж врун искусный,
Жаль, что он невкусный!

~*~

Czastuszki Babek-Jożek

Rozciągaj miechy, harmonijko,
Ech, graj-nie ustawaj!
Śpiewaj czastuszki, babko Jożko,
Śpiewaj, nie rozmawiaj!

Troszkę dziś wypiłam ja,
Na miotle latałam.
I w przesądy wiara ma
Zmysły postradała!

Szłam do domu ja przez las,
Czuję, czort mi patrzy w pas.
Mąż to urodziwy,
Ach, diabelne dziwy!

Ja do domu skręt zrobiłam -
Czort do domu mego.
Lecz łysiną ja wzgardziłam.
„Poszedł go do leszego!”

Najwredniejszy jest ze wszystkich
Bajarz-złodziej brzydki.
Ach, jak mądrzej bajki snuje,
Żal, że nie smakuje!

Rozciągaj miechy, harmonijko,
Ech, graj-nie ustawaj!
Śpiewaj czastuszki, babko Jożko,
Śpiewaj, nie rozmawiaj!


Piosenka z bajkiLatający statek
Słowa: Jurij Entin
Muzyka: Maksim Dunajewski
Tłumaczenie: Aria

(Tłumaczenie jest wolne, dosłowne mogę podesłać na maila. Jeżeli ktoś chętny, proszę zostawić namiary w komentarzu)


Iwan Bilibin


Chciałabym z Wami dziś porozmawiać o tytułowej pani tej stronki, czyli o Babie Jadze. Panią naszego tytułu stała się za sprawą fascynacji, telepatii i uroku osobistego (nie pytajcie o szczegóły, same nie ogarniamy). Myślę jednak, że nie tylko my ją uwielbiamy, choć w Polsce z pewnością mniej osób przepada za Babą Jagą, niż w Rosji. Czemu wysuwam takie odważne stwierdzenie? Otóż w Polsce Baba Jaga jest przede wszystkim postacią negatywną, w Rosji natomiast jest to postać nie tyle pozytywna, co stojąca na pograniczu dobra i zła. Teoretycznie jest straszną czarownicą, która mieszka w lesie razem z czarnym kotem, ale praktycznie zawsze służy pomocą głównemu bohaterowi, karmi go, poi i daje dobrą radę. Taka jest rosyjska Jaźdka, mieszkająca w przytulnym domku. Jednak czy mieszkała w nim zawsze?


Kiedy chrześcijaństwo przyszło do Rusi, wiele pogańskich bożków schowało się w bajkach ludowych i baśniach. Wiele obrządków przetrwało do dziś w zwykłych zabawach dla dzieci i wyliczankach. Wiele zaklęć wciąż wypowiadamy w przysłowiach i przesądach. Czasami nie zdajemy sobie sprawy jak mocno pogaństwo wkradło się w nasze codzienne życie, i nie tylko w nie. Zżyło się także nierozerwalnie z samych chrześcijaństwem. Wystarczy umieć patrzeć, a ujrzy się przedwiecznych bogów w kościołach, usłyszy się pogańskie motywy w pieśniach, zobaczy się jak ksiądz odprawia czary. To wszystko nadal istnieje, nazwane inaczej, pod inną interpretacją, znaczeniem, poglądem, hasłem. Ale wciąż jest, przetrwało i nigdzie nie odejdzie.
Najciekawsze jest to, że pogaństwo wcale się przed nami nie chowa. Mam czasami wrażenie, że się z nas naśmiewa. Księża tak uparcie je przeganiali, ale nic z tego! Ono wciąż przemyka pomiędzy skrawkami kultury i otwarcie kpi z tych, którzy są jego przeciwnikami. Bo czy nie jest drwiną, ujrzeć oczywiste symbole kultu słońca w miejscu, dokąd co roku podążają setki pielgrzymek z całej Polski?

Baba Jaga też przyszła do nas z czasów pogańskich. Wtedy była kimś o wiele więcej niż zwykłą staruszką mieszkającą w lesie. Na dzień dzisiejszy rosyjska Baba Jaga mieszka gęstym lesie, w chatce na kurzych nóżkach, okrążonej płotem, na którym nierzadko wiszą ludzkie czaszki. Piechotą Baba Jaga nie chodzi, a lata w żelaznej stupie. Leśne zwierzęta słuchają jej i wypełniają rozkazy.
Kim tak naprawdę była Baba Jaga do dziś nie jest jasne. Uczeni wciąż dyskutują na ten temat, wysuwając coraz to ciekawsze wersje. Zgodnie z jedną z nich Baba Jaga była bóstwem śmierci, inna sugeruje, że nasza kochana Jadźka była zwierzęciem, co tłumaczy kurze nóżki u chatki. Ale tak czy inaczej, ta postać literacka jest mocno związana z krainą umarłych, o czym świadczy jej kościana noga i kształt domku.


W VI-IX wiekach u Słowian istniał obrządek spalania zmarłych i chowania ich prochów w gliniane naczynia, które pozostawały w lesie schowane w malutkich domkach stojących na palach. Czym więc jest chatka na kurzych nóżkach jak nie grobem? A i stupa, w której lata Baba Jaga, kształtem przypomina owo gliniane naczynie wspomniane wcześniej. I nie tylko kształtem, nazwą także. Zaczynając około z XII wieku Słowianie chowali swoich zmarłych w podłużnych naczyniach zrobionych z dębu, która nazywane były stupami. Te groby-stupy istniały do początku XVIII wieku.
Przytulne mieszkanie, prawda?


Jest taki cytat z „Chłopaków Anansiego” Neila Gaimana, który bardzo mnie bawi i jak ulał pasuje tutaj:

„W literaturze rzadko wspomina się o pewnej cesze trumien, bo szczerze mówiąc, niespecjalnie interesuje ona ludzi, którzy je kupują – trumny są bardzo wygodne.”

…:)

A wracając do tematu… Każdy bohater  w bajce rosyjskiej (zwykle jest to Iwan)  jeżeli chce zasięgnąć rady u Baby Jagi, musi zmusić jej chatkę, by stanęła do niego przodem (nogi ma, to co, że kurze?!, może sobie się poobracać, prawda?). W tym celu wypowiada takie słowa: „Chatko, chatko, stań do lasu tyłem, a do mnie przodem”. Zwykle chatka się słucha. A czemu? A! Bo według niektórych wersji, słowa te są niczym innym, jak zaklęciem. Baba Jaga mieszka na pograniczu dwóch światów i do żadnego całkowicie nie należy. Jedną nogę ma zdrową, a drugą martwą (kościaną), co już mówi samo za siebie. Niewidzialna granica między światem żywym, a martwym przechodzi właśnie przez chatkę na kurzych nóżkach. Iwan jest żywym człowiekiem, dlatego musi wypowiedzieć zaklęcie.
Już po wejściu do chatki, zanim o cokolwiek spyta, Iwan żąda, by go nakarmiono i napojono. Niektórzy uczeni są zdania, że w ten sposób bohater spożywa jedzenie zmarłych, dzięki czemu będzie miał szanse przejść do lasu (krainy śmierci) niezauważony. Chwilka…

O co pani pyta? Tak, tak, ta pani w różowym sweterku w pierwszym rzędzie. Co? Proszę głośniej! Po co on tam idzie?
No jak to po co! Droga pani, po co by facet wstawał z kanapy, odkładał pilot i piwo i szedł do jakiegoś lasu, który jest uważany za metaforę śmierci. No po co? Po kobietę, rzecz jasna!
Nie, nie chce zmarłej! Broń losie, bohaterzy rosyjskich bajek, to nie nekrofile! Ci źli ukradli mu kobietę, zaciągnęli do lasu, a on teraz po nią idzie.
No! Cieszę się, że ta kwestia została wyjaśniona. O czym to ja… A!





Jednak spożywanie jedzenia tuż przed wejściem do martwego świata kojarzy się z czymś jeszcze. Z czymś, w czym każdy z nas z pewnością brał udział. Ze stypą. Niezwykłe, prawda? To tak, jakby jeść na własnym pogrzebie… Ale przecież Iwan właśnie ma zamiar wkroczyć do królestwa śmierci.
Żegnając zmarłego urządzamy prawdziwą ucztę. W niektórych rejonach Rosji zachowała się nawet tradycja przynoszenia na groby zamiast kwiatów jedzenia. Swoją drogą o tym również chętnie wam opowiem, o całym obrzędzie pogrzebanym. Niedawno miałam okazję w nim uczestniczyć, i wierzcie mi na słowo, jest, co opowiadać. Ale nie dziś, moi drodzy! Dziś spieszę na kolację do Babci Jadzi. Dostałam zaproszenie i nie wypada się nie pojawić. Poza tym, podobno Babcia nieźle gotuje :)



Dziękuję za uwagę! Co złego, to nie ja! (uwierzyliście?) x)


A na pożegnanie...



Песня доброй Бабы Яги

Мне нравятся птички и рыбки,
Веселая трель ручейка,
И я не могу без улыбки
Смотреть на полет мотылька.

Здесь ждет вас ужин и ночлег,
Я печку истоплю,
Ведь мальчиков и девочек,
Я очееееееееееееень лю-блю.

Я детства дружу с Белоснежкой,
Все знают мою доброту.
Спеши ко мне путник, не мешкай,
Я чую твой дух за версту.

Здесь ждет вас ужин и ночлег,
Я печку истоплю,
Ведь мальчиков и девочек,
Я очень люблю,
Ведь мальчиков и девочек,
Я очень очень очень очень,
Очень,
Люблю.

~*~

Piosenka dobrej Baby Jagi

Uwielbiam ptaszki i rybki,
Wesołą melodię strumyka,
I nie potrafię ja bez uśmiechu
Patrzeć jak frunie motylek.

Tu czeka na was kolacja i nocleg,
A ja zatopię piec,
Bo przecież chłopców i dziewczynki
Ja baaaaaaaaaardzo lubię.

Od dzieciństwa przyjaźnię się z Królewną Śnieżką,
Każdy zna moją dobroć.
Śpiesz do mnie, podróżniku, nie zatrzymuj się,
Ja czuję twój zapach za wiorstę.

Tu czeka na was kolacja i nocleg,
A ja zatopię piec,
Bo przecież chłopców i dziewczynki
Ja baaaaaaaaaardzo lubię.
Bo przecież chłopców i dziewczynki
Ja bardzo, bardzo, bardzo, bardzo,
Bardzo,
Lubię.


Piosenka z filmuNoworoczne przygodny Maszy i Witi
Muzyka: G. Gladkow
Słowa: W. Lugowoj
Wykonanie: W. Kosobycka
Tłumaczenie: Aria



 
Powered by Blogger